Prawdziwy literacki debiut Jana P. Grabowskiego miał miejsce w 1977 roku. 1 października jego wiersz Dotykanie czasu ukazał się na łamach „Dziennika Bałtyckiego”. W tym samym roku w tygodniku „Literatura” opublikowano jego pierwsze opowiadanie – Jak szukanie śladów ptaka w powietrzu, albo dróg ryby w wodzie. Już te pierwsze teksty wskazywały na autora w pełni ukształtowanego, zarówno pod względem stylistycznym, jak i ideowym.
Dorobek literacki Grabowskiego jest imponujący – liczne opowiadania, minipowieści o refleksyjno-filozoficznym charakterze, tomiki poetyckie, a także powieść, zapiski i wspomnienia. Jego twórczość była wielokrotnie nagradzana – zdobył kilkadziesiąt wyróżnień, w tym nagrody główne i Grand Prix w prestiżowych konkursach literackich. Krytycy nie szczędzili pochwał, podkreślając dojrzałość debiutu oraz mistrzowskie operowanie językiem i formą.

„Od lat prześladuje mnie obsesja przemijania, świadomość znikomości naszego efemerycznego istnienia, jakże krótkiego i jak od początku skazanego na absolutną niepamięć. Mam uczucie, że wytwarza się wokół mnie coraz większa pustka, która nieuchronnie i mnie w jakimś momencie pochłonie. Naturalnym odruchem samoobronnym jest chęć zapisania, utrwalenia w tych notatkach mojej iluzorycznej egzystencji. Po co? Dla samego siebie. Może jest to jedyna forma dostępnej człowiekowi »nieśmiertelności«, choć wiem, że jest tylko złudzeniem. Może owe strzępy teraźniejszości i przeszłości, jakie zamierzam zapisywać na tych kartkach dla siebie, pozwolą mi się jakoś odnaleźć w tym zamęcie naszego pędzącego – ku czemu? – obłąkanego świata”.
Ten fragment Dziennika z 1973 r. Profesora Artura Hutnikiewicza stał się literackim mottem Jana P. Grabowskiego. Jego poezja to swoista podróż – raz wartka i nieprzewidywalna, innym razem spokojna, pełna zadumy. Jego słowa tropią świat, przyłapują go w chwilach największej szczerości, gdy ten niepostrzeżenie odsłania swoje tajemnice. To poezja, która nie tylko opisuje, ale i wnika – w myśli, wrażenia, w istnienie.
Kiedy dom Jana P. Grabowskiego w Gdańsku zabudowano blokami ze wszystkich stron, postanowił zmienić miejsce zamieszkania. Od 12 września 2023 roku mieszka w Redzie. Często pływa dla zdrowia. Prowadzi swoją stronę internetową, gdzie oprócz jego dorobku znajdziemy zapiski i wspomnienia publikowane na bieżąco.
Dlaczego warto pisać? Tak to ujmuje Jan P. Grabowski:
Dla samego siebie, chociażby ze względów terapeutycznych. A poza tym – jak powiada Profesor Hutnikiewicz… „ jest to jedyna forma dostępnej człowiekowi „nieśmiertelności”. Pisanie polecam jak najbardziej każdemu seniorowi, z tym, że powinno to być nie tylko byle jakie, coraz powszechniejsze „przelewanie na papier” jakichś myśli, czy przeżyć, ale świadoma praca, czy też zajęcie literackie. Bo twórczość literacka polega nie tylko na pisaniu, pisaniu, pisaniu, pisaniu… i ewentualnym wydawaniu kolejnych książek, lecz nade wszystko na myśleniu, a potem pracy nad stylem, nad językiem, nad formą.Pisanie z jednej strony to bardzo atrakcyjne zajęcie (teraz prawie wszyscy piszą), ale – z drugiej strony – bardzo trudne, bo wymagające nie tylko fizycznego pochylenia nad kartką papieru (ekranem komputera), ale nade wszystko… myślenia.
Jan P. Grabowski to przykład seniora, który nie przestał tworzyć i zadawać pytań. Jego życie to dowód na to, że pasja do słowa nie ma wieku, a twórczość może być sposobem na codzienność – bogatszą, piękniejszą, pełniejszą.

