W drugiej części artykułu Przemka Pawelca o agresji wśród seniorów z otępieniem przyglądamy się walidacji gerontologicznej – technice, która może pomóc w zrozumieniu i opiece nad osobą z Alzheimera. Dowiedz się, dlaczego ważne jest, aby opiekunowie spojrzeli na świat oczyma chorego i jak wspierać seniora!
Walidacja gerontologiczna jako narzędzie do zrozumienia osoby z chorobą otępienną
Walidacja gerontologiczna to nic innego, jak próba spojrzenia na rzeczywistość oczami seniora, który doświadcza choroby Alzheimera. Jeśli wiemy więc, że u takich pacjentów nie funkcjonuje pamięć, mają problemy z racjonalnym myśleniem, koncentracją, niekiedy z percepcją i mową, to dopasowujmy nasze działania terapeutyczne, opiekuńcze i zwykłe, codzienne zachowania do jego realiów, w których czuje się bezpiecznie.
Jeśli nie uwzględnimy tego ważnego czynnika i nie będziemy postępować adekwatnie do postępujących zmian w obrębie wymienionych procesów poznawczych, znajdziemy się na niebezpiecznej drodze do sprowokowania zachowań agresywnych.
Dlatego w opiece nad osobą z chorobą Alzheimera ważne jest, by nie zaprzeczać temu, co mówi pacjent (np. jeśli uważa, że jego rodzice żyją), by nie poprawiać go w sposób prowokacyjny (przy zawężającym się zasobie słów, rzeczy mogą mieć inne nazwy), by pozwolić mu widzieć świat tak, jak pozwala mu na to choroba. To nasze zadanie jako opiekunów, by podopieczny poczuł się komfortowo w naszej obecności, to daje niemal stuprocentową gwarancję, że unikniemy zachowań agresywnych.
Opiekun powinien pozwolić podopiecznemu na swobodę w spostrzeganiu rzeczywistości i poruszaniu się w niej wedle jego zasad oraz „rozumowania”, o ile nie stwarza to zagrożenia dla nikogo. Walidacja gerontologiczna nie jest bowiem tylko formą oddziaływania terapeutycznego na pacjenta i minimalizowaniem występowania negatywnych skutków choroby, w tym zachowań agresywnych, ale przede wszystkim przejawem wysokiej i świadomej jakości opieki.
Choroba Alzheimera prowadzi do dysfunkcji procesów poznawczych, między innymi upośledzenia umiejętności wyrażania poprzez słowa swoich myśli, a więc również potrzeb i emocji. Mamy wówczas do czynienia z afazją. Moje dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że u tej grupy chorych przypadki zachowań agresywnych występują z większą częstotliwością.
Przeczytaj także: Dom opieki to nie koniec świata! Recenzja książki „Oddanie w czasach nienawiści”
Czy można zidentyfikować czynniki, które u osób z afazją mogą prowokować do zachowań agresywnych?
Tak, i jeśli jesteśmy spostrzegawczymi i doświadczonymi opiekunami, zapobiegniemy wielu takim sytuacjom. Podopieczny, nie mogąc wyrazić swojej potrzeby w słowach, może próbować wyrażać ją poprzez agresję. Niezaspokojone pragnienie, odczuwany głód, potrzeba fizjologiczna u osób z afazją mogą być właśnie sygnalizowane w ten sposób. Mając pacjenta z upośledzoną umiejętnością porozumiewania się, musimy w pierwszej kolejności pomyśleć o powyższych potrzebach.
Jeśli natomiast podopieczny, mimo zaspokojenia powyższych potrzeb, nadal wykazuje zachowania agresywne, rozważmy czy czasem nie wchodzi w grę kolejny czynniki – ból.
Należy w tym miejscu wspomnieć o bardzo ważnej kwestii – jeśli mamy podejrzenie, że rzeczywiście nasz podopieczny może odczuwać ból, powinniśmy podać mu lek przeciwbólowy, a nie uspokajający. Wielokrotnie w mojej praktyce spotkałem się z takimi przypadkami, że okazywało, iż źródło zachowania agresywnego tkwiło w odczuwaniu dyskomfortu z powodu bólu. Gdy podalibyśmy wówczas lek uspokajający, wyciszylibyśmy podopiecznego, lecz nie jego ból, który po jakimś czasie wróci, podobnie jak agresja go wyrażająca.
Istotny jest również czynnik związany z lekami. Osoby starsze, osoby z chorobami otępiennymi często przyjmują wiele medykamentów, mogące wchodzić w interakcje między sobą. Przy powtarzających się napadach agresji czy prezentowaniu przez podopiecznego takich zachowań, zwłaszcza jeśli wcześniej były mu obce, należałoby skonsultować się z lekarzem, by zweryfikował leki.

Poszukiwanie przyczyny
Agresja wśród ludzi zdrowych i często także wśród osób doświadczających choroby otępiennej jest skutkiem pewnych okoliczności wywołujących dyskomfort i niepokój oraz różnych czynników zewnętrznych i wewnętrznych, które spiętrzone (niewyrażone) szukają naturalnego ujścia. Jako opiekunowie powinniśmy w pierwszej kolejności spróbować odnaleźć przyczynę agresywnego zachowania naszego podopiecznego. Zastanowić się, w jakich okolicznościach się uaktywnia, czy zaspokojone zostały wszystkie potrzeby, czy podejmowane przez nas działania przypadkiem również się do tego nie przyczyniają.
Przeczytaj także: Agresja wśród osób z chorobą otępienną – różne aspekty cz. 1.
Osoby z chorobą Alzheimera umiejętnie odczytują emocje, szczególnie z twarzy. Agresja rodzi agresję, ale i spokój zaraża spokojem. Starajmy się „wejść w głowę” naszego podopiecznego, spróbujmy spostrzegać świat tak, jak on go odbiera.
Przemek Pawelec,
kierownik Dziennego Domu Pomocy Społecznej w Szczecinie,
autor książki Oddanie w czasach nienawiści

